Wystawa „Nośniki pamięci” Tomasz Górnicki

25 września 2026 roku o godzinie 18:00 w BWA Stara Kopalnia w Wałbrzychu odbył się wernisaż indywidualnej wystawy Tomasza Górnickiego „Nośniki pamięci”. Galeria Łazorczyk jest partnerem wystawy. Wystawę można oglądać do 6 grudnia 2026 roku w BWA Stara Kopalnia w Wałbrzychu.

Puste krzesło — dlaczego puste? Kto na nim siedział? Kto na nim usiądzie?

Pytanie, od którego Tomasz Górnicki zaczyna opowieść o wystawie, dotyczy nieobecności. Krzesło nie jest tu meblem, tylko miejscem po kimś. Na tym przesunięciu opiera się cała ekspozycja „Nośniki pamięci”: przedmioty codziennego użytku, pospolite i łatwe do przeoczenia, okazują się świadectwem ludzkiej obecności, a często jej jedynym trwałym śladem.

Artysta pisze o rzeczach „uczłowieczonych” przez tych, którzy ich używali. O złuszczonej farbie na karuzeli z placu zabaw, która przywołuje dzieciństwo, o kasetach VHS, które przez lata były oknem na świat, o łóżku, w którym się rodzimy, kochamy i umieramy. Te błahe okruchy codzienności nie mają ustalonego znaczenia. Jednego widza zostawią obojętnym, u innego wywołają radosne wspomnienie albo obudzą wypartą traumę. Walter Benjamin pisał, że mieszkać znaczy zostawiać ślady. Górnicki przygląda się tym śladom z bliska: rysie, przetarciu, miejscu, na którym ktoś latami kładł rękę.

Wystawa kontynuuje wątek obecny w jego twórczości przynajmniej od „Dormitorium”, gdzie stare metalowe łóżka przywoływały nieobecne ciała, samotność i traumę przekazywaną między pokoleniami. W „Nośnikach pamięci” do przedmiotów dołączają postaci. Figura ludzka i rzecz zostają zestawione jako równorzędni uczestnicy tej samej opowieści, a widz zostaje z pytaniem, które z nich okaże się trwalsze.

Ma to szczególną wagę w rzeźbie, medium, które przez wieki służyło upamiętnianiu wybranych. Pomnik wskazywał, kogo należy pamiętać. Górnicki, rzeźbiarz o klasycznym warsztacie, kieruje tę samą uwagę ku rzeczom, których nikt nie zamierzał upamiętniać.

„Przedmioty po nas zostaną, gdy nas już nie będzie. Będą o nas przypominały tym, którzy pozostaną” — pisze artysta.

The opening of Tomasz Górnicki’s solo exhibition “Memory Carriers” took place on 25 September 2026 at 6 pm at BWA Stara Kopalnia in Wałbrzych. Galeria Łazorczyk is the exhibition partner. The exhibition is on view until 6 December 2026 at BWA Stara Kopalnia in Wałbrzych.

An empty chair — why is it empty? Who sat on it? Who will sit on it?

The question with which Tomasz Górnicki begins his account of the exhibition concerns absence. The chair here is not a piece of furniture but the place once occupied by someone. The whole of “Memory Carriers” rests on this shift: everyday objects, ordinary and easy to overlook, turn out to be evidence of human presence, and often its only lasting trace.

The artist writes of things “humanised” by those who used them. Of the peeling paint on a playground carousel that brings back childhood, of VHS tapes that for years were a window on the world, of the bed in which we are born, love and die. These trivial fragments of everyday life have no fixed meaning. They may leave one viewer indifferent, while stirring a happy memory or awakening a repressed trauma in another. Walter Benjamin wrote: “To dwell means to leave traces.” Górnicki looks at these traces up close: a scratch, a worn patch, a spot where someone rested their hand over the years.

The exhibition continues a thread present in his work at least since “Dormitorium”, where old metal beds evoked absent bodies, loneliness and trauma passed down through generations. In “Memory Carriers” figures join the objects. The human figure and the object are set side by side as equal participants in the same story, and the viewer is left with the question of which of the two will prove more lasting.

This carries particular weight in sculpture, a medium that for centuries served to commemorate the chosen few. Monuments told us whom to remember. Górnicki, a sculptor steeped in classical craft, turns the same attention to things no one ever meant to commemorate.

“Objects will remain after we are gone. They will remind those who remain of us,” the artist writes.